Franciszek Bohomolec

4 stycznia 2015 | Kategoria: Bohaterowie | Tagi: , ,

Franciszek Bohomolec Bohomolec urodził się w 1720 roku, 20 stycznia. Jego pochodzenie przypada na Wtebsko. W wieku siedemnastu lat wstąpił do zakonu jezuickiego. Był to dla niego gorący okres nauki i pomagania innym. Był i uczniem, i nauczycielem, i społecznikiem, i wychowawcą. Na przestrzeni lat studiowania w tej szkole jego życie prywatne całkowicie wytarło życie publiczne. Nie ma żadnych jego prywatnych zapisków, ponieważ prawdopodobnie ich nie było, przestał je pisać od kiedy zaczął udzielać się publicznie. Wydał w okresie swojej działalności tomik poezji Zabawek poetyckich. Był on bogaty w poezję klasycystyczną – i to właśnie ona w XVII wieku była tą, która znalazła najgłośniejszy oddźwięk w czytelnikach. Jego prace są niejako przeglądem wszystkich jego inspiracji, mówiono o nim, że nigdy nie wymyślił niczego oryginalnego. Ale jego oryginalność polegała właśnie na tym, że nie silił się na coś nowego, nowatorskiego. W swoich początkowych pracach, kiedy jeszcze jego życie nie pochłonęła aktywność społeczna, pisywał rzeczy często ocierające się o herezję, o profanowanie bożych świętości. Był to jednak okres przejściowy, bo kiedy zaczął publikować swoje prace, zawsze starał się, by zachowały one dydaktyczny ton i niosły ze sobą jakąś treść moralną. Założył własną fundację, a w testamencie zażyczył sobie, by jego pieniądze zostały przekazane na cele charytatywne.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Książka jest napisana perfekcyjnym wręcz językiem. Syf, brud, ubóstwo świata są tu widokiem przedstawionym w taki sposób, że czujemy się niebywale poruszeni. Do gustu przypadł mi również koniec i samo przesłanie, obok którego nikt nie powinien przejść obojętnie - mówiąc w skrócie, coś wspaniałego. Gorąco polecam.

O stronie

Strefa to straszna rzecz strefa żyje, raz wejdziesz do strefy, nigdy się z tego nie wygrzebiesz, to jak narkotyk. A my jesteśmy Stalkerami. My strefą żyjemy, my ją kochamy dzięki niej mamy za co zjeść, napić się mamy za co żyć. Brzmi ciekawie? Z pewnością tak. Dodatkową zachętą jest jeszcze fakt, że z kartki na kartkę jest jeszcze ciekawiej co daje naprawdę zaskakujący efekt końcowy. Sama książka opowiada o Stalkerach - łowcach skarbów, którzy wyruszają do strefy lądowania istot pozaziemskich aby zdobyć zakazane przedmioty, w celu sprzedania ich "na czarno", ot niby zwykła praca aczkolwiek niebywale niebezpieczna, albowiem nie polują na Ciebie tylko władze, ale również i sama strefa. http://www.uniwersytetpowszechny.pl