Ratunek dla duszy Konrada

7 stycznia 2015 | Kategoria: Książki | Tagi: , ,

Ratunek dla duszy Konrada Scena trzecia nosi nazwę „rozgrzeszenie Konrada przez Księdza Piotra” można powiedzieć iż dla Konrada przybycie księdza Piotra było ostatni ratunkiem. Do miejsca przebywania opętanego przychodzi Piotr, odprawia on nad nim egzorcyzm, który ma na celu wypędzenie złych duchów. Podczas odprawiania modłów, które miały spowodować wypędzenie ducha, ksiądz dowiaduje się od owych duchów, iż w jednym z rosyjskich więzień, które były dawniej klasztorami, przebywa młody Rollison, ów mężczyzna zastanawia się nad popełnieniem samobójstwa. Duch po pewnym czasie opuszcza ciało Konrada, ksiądz z wielką stanowczością nakazuje modlić mu się za swą dusze. Konrad miał wiele szczęścia, gdyby wypowiedział słowa, które oskarżałyby Boga o bycie carem, jego dusza byłaby potępiona, na szczęście Konrad w porę zemdlał, zaś same słowa dopowiedział szatan, to uratowało Konrada, przed skazaniem na wieczne potępienie. Scena czwarta, ma również wydźwięk patriotyczny, nosi ona nazwę widzenie Ewy. Ewa mieszkała w małej wsi pod Lwowem, miała widzenie podczas wieczornej modlitwy, ukazała się jej Maryja, która dała swojemu małemu synowi, Jezusowi, piękne kwiaty, po czym Jezus zasypał nimi Ewę. Warto tez powiedzieć iż stało się to podczas modlitwy Ewy, za prześladowane przez Rosjan dzieci. Było to nie jako wynagrodzenie, za to iż losy tych biednych istot nie były obojętne Ewie, która nie była od nich o wiele starsza.

Walka Boga z diabłami o dusze Konrada

3 stycznia 2015 | Kategoria: Wiersze | Tagi: , , ,

Walka Boga z diabłami o dusze Konrada Wielka improwizacja, jest nie zwykłą sceną Dziadów części trzeciej. W niej Konrad więzień skazany przez Nowosilcowa, rozmyśla nad sobą jak nad poetą i artystą. Jest gotów wziąć na swoje barki ciężar wyzwolenia kraju, z pod rąk zaborców. Uważa się za kogoś wyjątkowego, za osobę wrażliwą, gotową poświęcić wszystko dla ojczyzny. Konrad zaczyna jednak powoli tracić rozum, zarzuca Bogu, iż nie potrafi on dać ludziom szczęścia, mówi stanowczo i wyraźnie że chce posiąść jego władze, ponieważ sam lepiej by rządził od Boga. Na koniec powiedział iż Bóg jest wielką mądrością, jednak nie ma w nim choć odrobiny miłości. Konrad czuł jedność z całym krajem, cierpiał katusze za wszystkich. Strasznie buntował się Bogu, ponieważ nie mógł pogodzić się z takim stanem rzeczy. Przez jego usta przemówił szatan, który nazwał Boga carem. Po tym wyznaniu Konrad osunął się na ziemie i stracił przytomność zaś duchy rozegrały batalię o jego duszę. Scena ta wywiera na mnie ogromne wrażenie. Konrad który był osobą wielce opanowaną, zaczął pod wpływem tortur ubliżać Bogu. Sam był przecież zagorzałym chrześcijaninem, obrońcą Maryi, Bożej Rodzicielki, jednak w zaistniałych okolicznościach, był gotów wyzwać Boga na pojedynek. To ukazuje potworność zadawanych mu tortur, oraz to jak bardzo ucierpiał z ich powodu, zarówno psychicznie jak fizycznie. Człowiek ten z pewnością zasługuje na miano bohatera.

 

Książka jest napisana perfekcyjnym wręcz językiem. Syf, brud, ubóstwo świata są tu widokiem przedstawionym w taki sposób, że czujemy się niebywale poruszeni. Do gustu przypadł mi również koniec i samo przesłanie, obok którego nikt nie powinien przejść obojętnie - mówiąc w skrócie, coś wspaniałego. Gorąco polecam.

O stronie

Strefa to straszna rzecz strefa żyje, raz wejdziesz do strefy, nigdy się z tego nie wygrzebiesz, to jak narkotyk. A my jesteśmy Stalkerami. My strefą żyjemy, my ją kochamy dzięki niej mamy za co zjeść, napić się mamy za co żyć. Brzmi ciekawie? Z pewnością tak. Dodatkową zachętą jest jeszcze fakt, że z kartki na kartkę jest jeszcze ciekawiej co daje naprawdę zaskakujący efekt końcowy. Sama książka opowiada o Stalkerach - łowcach skarbów, którzy wyruszają do strefy lądowania istot pozaziemskich aby zdobyć zakazane przedmioty, w celu sprzedania ich "na czarno", ot niby zwykła praca aczkolwiek niebywale niebezpieczna, albowiem nie polują na Ciebie tylko władze, ale również i sama strefa. http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/04/kosmiczne-wiezi.html