Brak kultura bycia

1 stycznia 2015 | Kategoria: Cechy | Tagi: , ,

Brak kultura bycia Polacy często nie potrafią się zachować poprawnie. I znowu niestety przykład idzie z góry. Wystarczy spojrzeć na zachowanie osób sprawujących najwyższe państwowe stanowiska – nie potrafią się dogadać w najprostszej sprawie. Ale nie wszystko można zgonić na polityków. Niemili dla interesantów bywają również zwykli urzędnicy państwowi, mimo że tak naprawdę właśnie dzięki nim mają pracę. Brak kultury bycia ujawnia się również w nieprzestrzeganiu przepisów prawa. Często łamane są jakieś drobne przepisy, bo wiadomo – przepisy są po to, aby je łamać (na przykład palenie papierosów w miejscach niedozwolonych). Czystość na ulicach, a raczej jej brak, świadczy również na naszą niekorzyść. Nie tłumaczy wyrzucania papierków na ulicę brak koszy, zawsze można papierek zabrać ze sobą i wyrzucić w miejscu do tego przeznaczonym. Nie potrafimy również uszanować pracy innych, na przykład wchodząc do budynku nie wytarłszy butów, nie wyłączając telefonów w teatrze, itp. Potrafimy kłócić się o banały, często nie mając racji. Generalnie lubimy dyskutować o rzeczach, o których nie mamy bladego pojęcia.

 

Książka jest napisana perfekcyjnym wręcz językiem. Syf, brud, ubóstwo świata są tu widokiem przedstawionym w taki sposób, że czujemy się niebywale poruszeni. Do gustu przypadł mi również koniec i samo przesłanie, obok którego nikt nie powinien przejść obojętnie - mówiąc w skrócie, coś wspaniałego. Gorąco polecam.

O stronie

Strefa to straszna rzecz strefa żyje, raz wejdziesz do strefy, nigdy się z tego nie wygrzebiesz, to jak narkotyk. A my jesteśmy Stalkerami. My strefą żyjemy, my ją kochamy dzięki niej mamy za co zjeść, napić się mamy za co żyć. Brzmi ciekawie? Z pewnością tak. Dodatkową zachętą jest jeszcze fakt, że z kartki na kartkę jest jeszcze ciekawiej co daje naprawdę zaskakujący efekt końcowy. Sama książka opowiada o Stalkerach - łowcach skarbów, którzy wyruszają do strefy lądowania istot pozaziemskich aby zdobyć zakazane przedmioty, w celu sprzedania ich "na czarno", ot niby zwykła praca aczkolwiek niebywale niebezpieczna, albowiem nie polują na Ciebie tylko władze, ale również i sama strefa. stomatologia tarchomin